Wszystkie potrzebne informacje na temat Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie znajdziecie na stronie internetowej. Od siebie dodam tylko, że warto! warto wybrać się tam z dziećmi na patriotyczny spacer w okolicach 11 listopada.
Dzieci mogą zajrzeć do samolotów, helikopterów i czołgów; przymierzyć różne oryginalne nakrycia głowy i zachwycić się skalą autentycznych obiektów.
Warto zachęcić do takiej wyprawy Dziadka, by opowiedział, jak to było w wojsku i stał się bohaterem własnych wnuków ;)
Muzeum Wojska Polskiego
Al. Jerozolimskie 3
00-495 Warszawa
www.muzeumwp.pl
O tym, gdzie warto spędzić czas w Warszawie i okolicach. O miejscach przyjaznych dla dzieci i rodziców. O tym i o owym...
poniedziałek, listopada 11, 2013
sobota, września 21, 2013
Spacer jesienny wzdłuż rzeki Świder - trasa I
W sierpniu porzuciliśmy ursynowskie zakątki na rzecz Józefowa i okolic.
Spacer wzdłuż Świdra zauroczył nas w jesienne słoneczne popołudnie.
Jest to bardzo fajna trasa od strony przyrodniczej i krajobrazowej, odpowiednia dla przedszkolaków, obfita w miejsca ciekawe i potencjalnie "przygodowe" ;). Dla nas - mieszczuchów - to nie lada gratka ;)
Zaczęliśmy w okolicach mostu kolejowego, oto nasza trasa:
Po drodze:
- wspinaliśmy się na co się dało:
- obserwowaliśmy działalność bobrów:
- fotografowaliśmy kolonie grzybków:
- podziwialiśmy krajobrazy:
a więc dla każdego coś miłego :) teraz czekamy na śnieg by tę trasę pokonać zimową porą :)
Spacer wzdłuż Świdra zauroczył nas w jesienne słoneczne popołudnie.
Jest to bardzo fajna trasa od strony przyrodniczej i krajobrazowej, odpowiednia dla przedszkolaków, obfita w miejsca ciekawe i potencjalnie "przygodowe" ;). Dla nas - mieszczuchów - to nie lada gratka ;)
Zaczęliśmy w okolicach mostu kolejowego, oto nasza trasa:
Po drodze:
- wspinaliśmy się na co się dało:
- obserwowaliśmy działalność bobrów:
- fotografowaliśmy kolonie grzybków:
- podziwialiśmy krajobrazy:
a więc dla każdego coś miłego :) teraz czekamy na śnieg by tę trasę pokonać zimową porą :)
Etykiety:
las,
linia otwocka,
okolice Warszawy,
Świder
poniedziałek, lutego 11, 2013
Torwar - lodowisko w Warszawie
W ferie po raz pierwszy wybraliśmy się z dziećmi na łyżwy.
Trzylatek miał tylko wejść na chwilę - zobaczyć, a potem iść z Tatusiem na sanki, skoro śnieg łaskawie raczył spaść... ale pani bileterka nas namówiła i wypożyczyliśmy też łyżwy dla niego.
Wybraliśmy lodowisko Torwar. Najtaniej tam nie jest... no i ludzi zwykle dużo (chociaż w tygodniu w ferie było ok), ale mają wydzieloną część dla dzieci i przede wszystkim PINGWINY.
Pingwiny są wspaniałe. Sprawdziły się świetnie! Bardzo pomagają "załapać", o co w tym wszystkim chodzi. Są też dużą ulgą dla kręgosłupów rodziców...
Wypożyczyliśmy tylko jednego na pół godziny, ale naszym dzieciom to wystarczyło - ładnie się nim wymieniali, a na lodzie byliśmy ponad godzinę.
SEZON 2012/2013 (od 06.09.2012) , godziny otwarcia
Cennik i inne szczegóły na stronie www.torwar.pl .
Trzylatek miał tylko wejść na chwilę - zobaczyć, a potem iść z Tatusiem na sanki, skoro śnieg łaskawie raczył spaść... ale pani bileterka nas namówiła i wypożyczyliśmy też łyżwy dla niego.
Wybraliśmy lodowisko Torwar. Najtaniej tam nie jest... no i ludzi zwykle dużo (chociaż w tygodniu w ferie było ok), ale mają wydzieloną część dla dzieci i przede wszystkim PINGWINY.
Pingwiny są wspaniałe. Sprawdziły się świetnie! Bardzo pomagają "załapać", o co w tym wszystkim chodzi. Są też dużą ulgą dla kręgosłupów rodziców...
Wypożyczyliśmy tylko jednego na pół godziny, ale naszym dzieciom to wystarczyło - ładnie się nim wymieniali, a na lodzie byliśmy ponad godzinę.
Pięciolatka z lodu zejść nie chciała, łyżwy to jej nowa miłość. t
Pan trzylatek robił przerwy, ale też dzielnie się trzymał :)
Patrzcie jaki łyżwiarz:
SEZON 2012/2013 (od 06.09.2012) , godziny otwarcia
- CZWARTEK 20.00 – 21.30
- SOBOTA 11.00 – 12.30 oraz 18.30 – 20.00
- NIEDZIELA 11.00 – 12.30 oraz 18.30 – 20.00
Cennik i inne szczegóły na stronie www.torwar.pl .
niedziela, października 21, 2012
Planeta Energii
Wczoraj zupełnie spontanicznie znaleźliśmy się na Agrykoli w Miasteczku Energii. W trzech balonach dzieci mogą zapoznać się z zagadnieniami związanymi z energią.
W jednym balonie zorganizowane jest mini kino (ale naszych dzieci to nie zaciekawiło), w drugim są prowadzone doświadczenia i konkursy (dla przedszkolaków to jednak jeszcze za trudne, ale Ali udało się odpowiedzieć na pytanie o oszczędzanie prądu i wygrała bardzo fajne nagrody
Szczególnie podobał nam się rower, na którym pedałując wprawiało się w ruch samochodzik.
Więcej na temat Planety Energii przeczytacie tutaj: http://www.planetaenergii.pl/relacje.xml
-------------
Etykiety:
ciekawostki,
Warszawa
Farma dyń
Tydzień temu byliśmy na Farmie Dyń. Ależ było fajnie!
Na stronie internetowej http://farmadyn.pl/ sporo piszą o tym, że będą opowiadać o Halloween, więc miałam pewne obiekcje, bo my tego zwyczaju nie zamierzamy praktykować, a nawet nas on irytuje. Na szczęście jednak żadnego epatowania Halloweenem na farmie nie było (może mają tylko taką ofertę dla przedszkoli?)
nie było nawet ani jednej wyciętej w kształt głowy potwora dyni! juppi!
A co było?
po pierwsze dynie:
po drugie, rewelacyjny labirynt ze snopków słomy:
po trzecie, mini-zoo:
Wstęp na farmę dla klientów indywidualnych, jest bezpłatny. Płaci się tylko za dynie, które się kupi.
Jesteśmy fanami dyniowych potraw, więc wycieczka tym bardziej nam się podobała, że mogliśmy poprzebierać dyniowe stosy.
Do domu wróciliśmy z sześcioma dyniami, jedną dałam koleżance, a dwie kolejne zniknęły już w naszych brzuchach (zupa, ciasto x 2, curry z kurczaka z dynią).
Farma jest czynna we wszystkie dni tygodnia, (w soboty i niedziele też) od 9:00 do 17:00 do 30 października.
Adres: Warszawa, Powsin, ul.Przyczółkowa 2
Dojazd z Warszawy: Jadąc z Wilanowa w kierunku Konstancin ul. Przyczółkową w Powsinie mijamy po lewej ręce stację benzynową Shell i 400m za stacją jesteśmy po prawej stronie przy gł. drodze
Polecamy!
Na stronie internetowej http://farmadyn.pl/ sporo piszą o tym, że będą opowiadać o Halloween, więc miałam pewne obiekcje, bo my tego zwyczaju nie zamierzamy praktykować, a nawet nas on irytuje. Na szczęście jednak żadnego epatowania Halloweenem na farmie nie było (może mają tylko taką ofertę dla przedszkoli?)
nie było nawet ani jednej wyciętej w kształt głowy potwora dyni! juppi!
A co było?
po pierwsze dynie:
po drugie, rewelacyjny labirynt ze snopków słomy:
po trzecie, mini-zoo:
po czwarte, traktor, na który można było się wspiąć i bawić się w farmera:
Wstęp na farmę dla klientów indywidualnych, jest bezpłatny. Płaci się tylko za dynie, które się kupi.
Jesteśmy fanami dyniowych potraw, więc wycieczka tym bardziej nam się podobała, że mogliśmy poprzebierać dyniowe stosy.
Do domu wróciliśmy z sześcioma dyniami, jedną dałam koleżance, a dwie kolejne zniknęły już w naszych brzuchach (zupa, ciasto x 2, curry z kurczaka z dynią).
Farma jest czynna we wszystkie dni tygodnia, (w soboty i niedziele też) od 9:00 do 17:00 do 30 października.
Adres: Warszawa, Powsin, ul.Przyczółkowa 2
Dojazd z Warszawy: Jadąc z Wilanowa w kierunku Konstancin ul. Przyczółkową w Powsinie mijamy po lewej ręce stację benzynową Shell i 400m za stacją jesteśmy po prawej stronie przy gł. drodze
Polecamy!
Etykiety:
ciekawostki,
okolice Warszawy,
smacznie
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Archiwum bloga
-
►
2013
(4)
- ► grudnia 2013 (1)
- ► listopada 2013 (1)
- ► września 2013 (1)
- ► lutego 2013 (1)
-
►
2012
(9)
- ► października 2012 (2)
- ► kwietnia 2012 (4)
- ► marca 2012 (1)
- ► stycznia 2012 (1)
-
►
2011
(13)
- ► września 2011 (1)
- ► sierpnia 2011 (1)
- ► lipca 2011 (4)
- ► marca 2011 (1)
- ► stycznia 2011 (2)
-
►
2010
(10)
- ► września 2010 (1)
- ► sierpnia 2010 (4)
- ► lipca 2010 (1)
- ► czerwca 2010 (1)
- ► marca 2010 (2)
- ► stycznia 2010 (1)
-
►
2009
(13)
- ► listopada 2009 (3)
- ► października 2009 (2)
- ► września 2009 (1)
- ► sierpnia 2009 (1)
- ► czerwca 2009 (2)








