czwartek, stycznia 06, 2011

Orszak Trzech Króli - 2011

Podobnie jak rok temu, tak i w tym roku uczciliśmy Uroczystość Trzech Króli Orszakiem :)
Było kolorowo i zabawnie, no i (dodatkowo) imponująco! W tym roku Orszak maszerował nową trasą i dobrze, bo na poprzedniej byśmy się z pewnością nie pomieścili!


Ala miała na głowie nałęczkę i chustę i była bardzo zadowolona :) myślę, że pomogło jej to jeszcze bardziej wczuć się w klimat Orszaku, nam zresztą też np. tato i dziadek na zmianę robili za rumaka, którego dosiadała szanowna dama dworu ;)

więcej w tym temacie TU

sobota, września 04, 2010

EkoKiermasz w Radości

Pogoda dziś taka piękna, że wybraliśmy się na EkoKiermasz w Radości:

Było na prawdę fajnie!
Zaopatrzyliśmy się w miód, smalec, jabłka i woskowe pachnące ozdoby na choinkę.
Ala pobawiła się na placu zabaw i pooglądała bajki wyświetlane przez KinoKawiarnię Falenica, a ja przypatrzyłam się pięknym drewnianym zabawkom oraz ręcznie robionym lalkom i ozdobom oraz dowiedziałam się tego i owego o ekologicznym pieluchowaniu (niestety jeszcze nie jestem na to gotowa...).

Takie woskowe zawieszki zakupiłam - sympatyczne są, a pachną... mmm... cud miód i orzeszki!

Ale i tak najfajniejsze było to, że Ala i ja wygrałyśmy w konkursie zorganizowanym przez księgarnię Zaczytanie (a tu strona na FB) i sklep internetowy BabyBart. Trzeba było odpowiedzieć na pięć pytań i każdy kupon wygrywał! Ala dostała maskę-koronę, naklejkę z Kaczką Katastrofą i zakładkę. A potem było jeszcze losowanie, w którym rozchodziło się o nagrodę główną, no i nasz los wygrał!!!

Dostaliśmy super nagrody: książkę "Opowiadania dla Przedszkolaka" z dedykacją autorki Renaty Piątkowskiej oraz komplet szablonów do rysowania z księżniczkami :)


Polecam księgarnię Zaczytanie z Otwocka, bo to też jest miejsce, w którym ciekawie można spędzić czas weekendowy (np. za tydzień mają spotkanie z ilustratorami - szczegóły).

Zaczytanie to jedyna w okolicy Otwocka i Józefowa księgarnia dla dzieci, w której znajdziesz dobre, mądre i pięknie wydane książki dla dzieci oraz poradniki wychowawcze dla rodziców.

tak piszą o sobie i tak właśnie jest :)

czwartek, sierpnia 26, 2010

Poniatowa

Poniatowa to miejscowość w pobliżu Nałęczowa. Jest tam mały zalew z plażą i kąpieliskiem. Nie wiem czy wspominałabym tu o tym miejscu, gdyby nie fakt, że ta plaża jest niemal na podwórku pobliskiego bloku mieszkalnego. Niezwykłe to musi być uczucie, tak mieszkać w bloku i mieć na podwórku plażę. Codziennie po pracy móc wykąpać się... na podwórku...

Ogólnie, klimaty takie jak "kiedyś" - drabinki z rurek, obdrapane murki, zardzewiałe zjeżdżalnie do wody, najzwyczajniejszy w świecie, szary blok, ale jednak ta bliskość zabudowań czyni z tego wszystkiego miejsce niezwykłe.

Było upalnie i chcieliśmy na-kąpać się do woli (a nie na czas, jak na basenie), udało się, więc wspominam mile.

Nałęczów

Wypoczynek w Nałęczowie ma dość emerycki klimat, ale dla rodziców z dziećmi też się nadaje... W każdym razie przy odrobinie fantazji można spędzić tam czas nie tylko na kąpieli w błocie i popijaniu Nałęczowianki...

Nałęczów to miła uzdrowiskowa miejscowość w uzdrowiskowym stylu. Życie płynie tam powoli, można spacerować, oddychać, wypoczywać. Przepiękne wille dodają tym spacerom uroku. Mi najbardziej spodobała się ta zielona willa na zdjęciu poniżej. Mieszka w niej pan lekarz, już nie będę pisać jakiej specjalizacji...


Centrum życia stanowi Park Zdrojowy, w którym można zaczerpnąć ze zdroju uzdrowiskowych wód oraz z przepysznego zdroju wedlowskiej czekolady ;) W parku, jeśli jest się odpowiednio małym przycupnąć można na kaczce, a jeśli jest się większym to jest jeszcze rower wykuty przez "naszego" pana kowala.


W Parku skorzystaliśmy także z basenu i SPA - polecamy, woda cieplutka, więc dzieci zachwycone.

Lody w Cafeterii Impresja również godne polecenia :) Oczekując na deser można tam podziwiać małe i duże dzieła sztuki. Nie omieszkaliśmy przygarnąć sobie na pamiątkę jednego z nich - skrzydlatego konika Pegaza.

Wojciechów

Nasze tegoroczne wakacje to taki film drogi. W żadnym z pięciu miejsc nie spędziliśmy więcej niż pięć dni...
Wojciechów to miła miejscowość, trochę w cieniu Nałęczowa, choć sama w sobie też ma się czym pochwalić. Zatrzymaliśmy się w gospodarstwie agroturystycznym u pana kowala.

Wojciechów bowiem kowalstwem stoi. Muzeum kowalstwa, zjazdy kowali, kuźnia, w której można podziwiać wykonujących ten rzadki już zawód na żywo, to główne atrakcje tej niewielkiej miejscowości.
Inną atrakcją jest mały skansen Wojciechosko Zagroda, w którym oprócz zabytkowego gospodarstwa podziwiać można zakład stolarza i miejsce pracy kowala, a na warsztatach w pracowni ceramiki można coś pięknego stworzyć.

Zwierzątka i zabytkowe maszyny są atrakcją dla dzieci. Po skansenie oprowadzali nas synkowie gospodarzy, z zapałem pokazywali nam jak działają poszczególne maszyny i do czego służyły.